Dlaczego gram z dziećmi w Brawl Stars

Dlaczego gram z dziećmi w Brawl Stars

Według Wikipedii jestem starszym pokoleniem Millennialsów. Osobiście uważam jednak, że osoby urodzone w 1980 roku to młodsze “Pokolenie X”. Gdy dostałam pierwszego walkmena w wieku 13 lat byłam w siódmym niebie. Wiele dzieci dziś nawet nie wie, co to za urządzenie. Pierwszy odtwarzacz DVD kupiłam za swoją wypłatę, będąc już po dwudziestce. Tak samo telefon komórkowy, cudowną Nokię 3210, która kosztowała mnie wtedy całą pensję, czyli jakieś 700 zł.

Tamte czasy wspominam bardzo ciepło. Gdy nie miałam dzieci powtarzałam, że moje pociechy nie dostaną komórki w podstawówce. Czas jednak weryfikuje nasze przekonania i również ja, częściowo ugięłam się przed nowościami technologicznymi.

Własny telefon

Moja 11 letnia córka ma swój telefon komórkowy. Dosłownie swój, ponieważ otrzymała go jako prezent z okazji Pierwszej Komunii Świętej. Syn lat 7 też ma telefon, będący jednym ze starych urządzeń rodziców. Dzieci nie mają komórek tylko dla siebie. Aby nie doprowadzić do uzależnienia (bo takie szybko można złapać), dzieci otrzymują telefony na określone godziny i nie za często.

Kontrolę nad sklepem z aplikacjami oraz nad używaniem telefonów, sprawuje tata dzieci. Ma w swoim telefonie wszelakie aplikację, dzięki którym jednym przyciskiem, może odciąć dzieciakom dostęp.

Od pewnego czasu młodzi szaleją za grą Braw Stars. Gdy tylko dostają telefon, nie robią nic innego tylko grają w tą grę. Pewnego dnia postanowiłam się zalogować i zagrać razem z nimi.

Radość dzieci gdy zobaczyli nick mamy w swoim klubie, była mega pozytywnie fajna. Od razu zarzucona zostałam milionem nowinek, trików, nazw i innych “ważnych” wiadomości.

Muszę przyznać, że gra wciąga i to bardzo. Dzięki temu, że w nią gram, wiem ile czasu mogę pozwolić dzieciom na używanie tych mediów. Gra jest fajna i dynamiczna. Gramy zespołowo, albo w klubach albo z losowo wybranymi osobami. Dwie, trzy osobowe drużyny zmagają się ze sobą i wygrywają lub przegrywają pucharki. Drużyny walczą za pomocą broni, ale jest ona żywcem wyjęta z komiksów, czyli taka jak w bajkach Disneya.

Kontrola rodzicielska

Niestety jeżeli nie mamy dobrze chronionych telefonów, możemy stracić wiele monet i to nie wirtualnych ale realnych. W grze można zakupić dodatki, które kosztują sporo pieniędzy. Jeżeli dajemy dzieciom dowolny dostęp do telefonu, lepiej zablokować możliwość zakupów, poprzez zainstalowanie aplikacji kontroli rodzicielskiej.

Słyszałam wiele opinii na temat tej gry. Widziałam wiele dzieci, które grały w Braw Stars nie widząc innego świata obok. Bo ta gra uzależnia. Młodsze dzieci takie jak mój syn, nie powinny w nią grać zbyt długo. Widać to po pierwszym “poluzowaniu” czasu, gdy nie potrafi później mówić o niczym innym. A pozwalamy mu na grę sporadycznie, czasem tylko w weekend. Starsza córka nie jest już tak podatna na grę i po zagraniu kilka razy, odkłada ją na bok.

Nie unikniemy technologii bo ona idzie coraz bardziej do przodu. Ale możemy sprawdzić w co grają nasze dzieci i zastosować odpowiednie ograniczenia.

Przypomnijmy sobie naszych rodziców, którzy też krzyczeli na nas, że od słuchania muzyki ogłuchniemy a od ciągłego oglądania filmów na VHS lub DVD, będziemy niedouczeni 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.