Jeszcze na początku marca każdy z nas prowadził zabiegany tryb życia. Pobudka, pakowanie, szkoła, praca, obiad, telewizor, kolacja, spanie. Wolne weekendy poświęcaliśmy na sprzątanie, wizyty u znajomych lub odpoczynek. Coraz mniej czasu mieliśmy na wspólne posiłki, rozmowy czy zabawę. Dzieci wolały oglądać telewizję czy grać na telefonie. Rodzice również poświęcali więcej czasu na swoje indywidualne przyjemności, zapominając o tym, że rodzinne ognisko należy pielęgnować. Czas uciekał każdemu między palcami.

I nagle maleńki wirus zmienił życie ludzi na całym świecie.

Pierwsze dni były bardzo stresujące. Nikt nie wiedział co będzie, jak należy się zorganizować. Dziś nadal żyjemy w niepewności i strachu, jednak potrafiliśmy już ogarnąć sobie życie domowe, w tej nietypowej sytuacji.

I tu pojawił się problem. Nagle okazuje się, że większość rodzin nie potrafi że sobą funkcjonować w domowym zamknięciu. Pandemia wirusa całkowicie przewróciła wasze życie do góry nogami. W mieszkaniu macie przedszkole, szkołę, pracę i miejsce wzajemnej egzystencji.

Jeżeli Wasz związek jest dobrze zorganizowany na płaszczyźnie dom, dzieci, praca to raczej nie będzie problemów we wzajemnej relacji 24/7. Możecie wykorzystać te wspólne chwile na odnowienie swoich wzajemnych relacji. Nie idziecie do pracy więc możecie leniwie przeciągać się na kanapie oglądając film.

Wrzuć na luz

Jeżeli dzieci nie dają Wam spokoju, dajcie im na chwilę jakieś zajęcie. Nie musicie być idealnymi “instagramowymi” rodzicami i zapewniać im rozrywkę przez całą dobę. Zajmijcie się na chwilę sobą, ponieważ nie macie na to czasu w normalnych okolicznościach.

Dajcie sobie trochę luzu w stosunku do codziennych obowiązków. Przecież akcja #zostańwdomu została stworzona dokładnie dla Was. Skoro nikt nie przyjdzie w odwiedziny, to nikt nie zobaczy Waszego bałaganu. Bo nie ma nic gorszego niż kobieta sprzątająca dawno opuszczone zakamarki domu, w czasie gdy mąż siedzi i ogląda telewizję. Wtedy to nawet oazę spokoju może trafić cholera i kłótnia murowana.

Bawcie się, odpoczywajcie, dajcie dzieciom swobodę na kilka dni i najważniejsze nie wychodźcie z domu.

I teraz powstaje pytanie ? Czy za kilka miesięcy będziemy mieli falę rozwodów czy może urodzi się dużo więcej dzieci niż wcześniej ?

Zapraszam do dyskusji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.