Dzieci za lajki

źródło: Sholom Ber Solomon

Trafiłam dziś na świetne zdjęcia Pana Sholom Ber Solomon, który na Instagramie pokazuje zdjęcia swojej córeczki w najdziwniejszych sytuacjach. Zdjęcia są fajne, śmieszne i naprawdę pomysłowo zrobione. Jednak zastanawiam się gdzie są granice dobrego smaku. Czy robienie z dziecka obiektu żartów nie będzie miało negatywnego wpływu na jego dorosłe życie. Przecież te zdjęcia nie znikną a wręcz będą powielane na różnych stronach czy profilach. I pomimo, że dziewczynka jest słodka a ojciec wydaje sie naprawdę wspaniały to współczuję temu dziecku bo za kilka lat te zdjęcia mogą być wykorzystane przeciwko niej. Wystarczy jedna zazdrosna koleżanka, która wygrzebie zdjęcie z sieci i będzie robiła z dziewczyny pośmiewisko. 

Internet nie zapomina

Rozumiem rodziców ponieważ dla większości z nas dziecko jest największym skarbem na świecie i chcemy chwalić się nim gdzie tylko jest to możliwe. Rozczulają nas pierwsze uśmiechy, kroki, zabawy, występy czy wspólne wycieczki. Sami jesteśmy rodzicami i też wrzucamy do sieci zdjęcia naszych dzieci. Ale staramy się robić to ze smakiem. Nie wyobrażam sobie zdjęcia naszych dzieci na nocniku czy bez ubrania a takie też można znaleźć na niektórych szczególnie facebookowych profilach.  Oczywiście nie wszystkie zdjęcia będą kompromitujące w przyszłości. Ale nieświadomi niebezpieczeństwa rodzice umieszczają w sieci “bombę reputacyjną”.Już w podstawówce koledzy i koleżanki bardzo dokładnie prześledzą wszystkie dostępne wpisy na temat swoich szkolnych towarzyszy. A “pierwsza kupka” może stać się obiektem nieskończonych żartów. 


źródło: http://www.cracked.com

Dziecko to nie obiekt, który możemy wystawić na swojej stronie w oczekiwaniu na lajki. Wiadomo, że słodki bobasek zostanie polubiony wiele więcej razy niż mama z nadwagą ale pamiętajmy o granicach dobrego smaku i nie róbmy z naszych dzieci przebierańców. 

 

Polub stronę i obserwuj posty na bieżąco
Facebook
GOOGLE
GOOGLE
http://www.rodzice-i-dzieci.pl/dzieci-za-lajki/
Twitter
Instagram
SOCIALICON
  • http://www.kreatywnadzungla.pl/ Kreatywna dżungla

    Temat wrzucania zdjęć do sieci jest burzliwy.Myślę, że to nic złego udostępnić zdjęcie dziecka,ale należy pamiętać,żeby nie urazić godności osobistej

  • http://zwyklejmatkiwzlotyiupadki.blogspot.com/ Zwykła Matka

    OMG….co to jest w tym różu???? Masakra jakaś 🙁 Masz rację , internet nie zapomina, a dziecko dorośnie i co wtedy? Niekoniecznie będzie zachwycone swoimi zdjęciami w sieci 🙁

  • Katarzyna Mirek

    Oj ten temat powraca jak bumerang. Strasznie trzeba uważać na to co wrzucamy do sieci, bo często efekt jest delikatnie mówiąc odwrotny od naszych zamierzeń

  • http://rodzinkazinnegoswiata.pl Gizanka

    To temat wałkowany od dawna i niestety wciąż trzeba go powtarzać. Rozumiem, że każdy rodzić chce podzielić się ze światem swoim skarbem ale dziecko jako maronetka do zdjęć to już przesada.

  • Ann

    Jestem zdecydowanie na NIE. Czy ty chciałbyś, żeby ktoś robił z ciebie publicznie idiotę? Nie? To dlaczego robisz idiotę ze swojego dziecka?

  • Anna Anna

    Dzisiaj sprzedaje się wszystko.

  • Karolina Jarosz Bąbel

    sama prowadzę bloga, jednak wszystkie zdjecia mojego syna są tak wybierane aby właśnie uniknąć kiedyś kompromitacji 🙂

  • http://mamakarolina.blogspot.com/ MamaKarolina

    Ja udostępniam w sieci zdjęcia córki jednak zawsze dbam o to żeby nie były w żaden sposób kompromitujące. Nie rozumiem jak rodzice mogą wstawiać zdjęcia, przez które ich dzieci mogą być w przyszłości wystawione na pośmiewisko

  • http://agumama.pl/ Agnieszka Jezierska|Agumama.pl

    Rodzice w sieci często zachowują się kompletnie bezmyślnie. Nie wiem czy czytałaś temat, który niedawno trafił na tapetę jednego z tabloidów. Właściciele portalu parentingowego MR szukają na fb,w grupie sado-maso, kochanka dla niej. Wszystko w konwencji zdrady kontrolowanej. Bomba, ale skoro to obiegło internet to ich dzieci też kiedyś trafią na to, albo ich koledzy z klasy, że mama jest „panią” a tata „psem” :/ Ech :/
    Niby swoje dzieci kochamy i nam na nich zależy, ale wystawiamy je na pośmiewisko swoim egoizmem i bezmyślnością.