Zawsze chcieliśmy zobaczyć Zieleniec o którym słyszeliśmy wiele dobrego. Wielu znajomych z całej Polski właśnie tam spędza ferie zimowe i korzysta z atrakcji tego miasta. Ponieważ do Zieleńca mamy ponad trzy godziny drogi, postanowiliśmy pojechać tam w połowie października gdy w górach można podziwiać piękną złotą jesień.

Zieleniec jest oddalony od centrum miasta Duszniki-Zdrój lecz jest jego integralną częścią. Większą część miasta stanowi ogromna polana na stokach gór Orlickich , na wysokości ok. 800 – 960 m n.p.m. Większość tego miejsca stanowią łąki, polany i lasy. W latach 30. XX w. Zieleniec powoli stawał się jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc przez narciarzy.

Alpejski klimat

Przy wjeździe do Zieleńca wita nas tablica informacyjna z której możemy dowiedzieć się, że wkraczamy w klimat alpejskiego powietrza. Jest on typowo górski czyli ostry co wynika z wysokiego położenia na wschodnim zboczu gór. Pierwszy śnieg spada tutaj już w połowie października a ostatnie opady można odnotować w maju. Klimat Zieleńca związany jest z unikalnym układem ciśnieniowym mas powietrza, dzięki któremu nasz organizm produkuje większą ilość czerwonych krwinek.

Torfowisko pod Zieleńcem

W tym roku zima na szczęście nie przyszła do Zieleńca już w połowie października, dzięki czemu mogliśmy zwiedzić magiczne miejsce czyli Torfowisko pod Zieleńcem. Trasa na torfowisko jest lekka i przyjemna a spacerkiem musimy przejść niecałe 2 kilometry w jedną stronę. Po drodze możemy wejść na wieżę widokową i przejść ścieżką edukacyjną, która jest rozmieszczona co kilkanaście metrów.

Torfowisko pod Zieleńcem to niesamowity pomnik przyrody. Jesienią jest tu najpiękniej ponieważ paleta kolorów, którą oferuje nam natura zapada w pamięci na bardzo długo. Niektórzy porównują torfowisko do tajgi syberyjskiej ponieważ dzikość tego miejsca i unikalna roślinność tworzą niespotykany w naszych stronach klimat.

Byliśmy w Zieleńcu tylko trzy dni i to stanowczo za mało. Jeżeli wybieracie się tam przed sezonem musicie liczyć się z tym, że nie ma tam ludzi. Wieczorem było wręcz dziwnie gdy okazało się, że w hotelu jest tylko nasza rodzina i kilka innych osób. Jeden sklep w Zieleńcu oferuje podstawowe produkty do przeżycia. Aby zjeść obiad trzeba udać się już do Dusznik Zdroju bo tam przed sezonem kwitnie turystyczne życie.

Jeżeli chcecie odetchnąć od zgiełku i spędzić chwilę w cichej miejscowości turystycznej, Zieleniec w październiku jest do tego idealnym miejscem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.